Zaczynamy

Na blogu będę opisywał moje zmagania w drodze do FIRE (Financial Independence Early Retirement). Idea FIRE narodziła się u schyłku minionego wieku w USA, na początku obecnego stała się bardzo popularna i rozpropagowana na blogach podobnych do tego. Polega na uzyskaniu całkowitej niezależności finansowej a zatem możliwości zrezygnowania z pracy zawodowej co zwykle się dzieje gdy uzyskujemy ustawowy wiek emerytalny. Zwolennicy FIRE uważają jednak, że nie musimy czekać aż tak długo i w niektórych przypadkach pełną niezależność finansową możemy uzyskać już po kilku latach. Ma się tak stać dzięki drastycznemu ograniczeniu wydatków, maksymalnemu zwiększeniu zarobków oraz agresywnemu inwestowaniu już od młodości. 

Największy wpływ mamy zwykle na pierwszy z tych czynników. Niektórzy zwolennicy bardzo radykalnego podejścia proponują oszczędzanie nawet 75 % dochodów co pozwala uzyskać wolność już po 5-6 latach i uzyskanie statusu emeryta już przed 30-stką. Nie jestem zwolennikiem aż takich wyrzeczeń. W moim przypadku pomysł na wczesną emeryturę rodził się powoli, na początku był jedynie pobożnym życzeniem bo po prostu bardzo mało zarabiałem i nie byłem w stanie odkładać 75 % zarobków.  Niektórzy mogliby mi zarzucić, że nie miałem odpowiedniej motywacji. FIRE jest jednak głównie wynalazkiem bogatych krajów i nie przekładało się do niedawna na polskie realia.

W ciągu ostatnich 20 lat udało mi się wdrożyć program FIRE w dość umiarkowanej skali. Moja stopa oszczędności przez pewien czas wynosiła nawet zero. Jednak nigdy nie korzystałem z jakiegokolwiek kredytu. Wszelkie formy kredytu są bowiem sprzeniewierzeniem się idei FIRE. Ostatnio jednak udało mi się znacznie podnieść dochody. Jednocześnie pewne zobowiązania rodzinne wygasły co ograniczyło wydatki. Stopa oszczędności wzrosła do ok. 60 % co przekłada się na możliwość uzyskania FIRE w ciągu kilku lat. Nie będę omawiał szczegółowo czym się zajmuję, pisałem już kilka blogów o innej bardziej kontrowersyjnej tematyce, gdy byłem zbyt wylewny źle się to kończyło. Teraz wybrałem sobie temat - mam nadzieję - mniej drażliwy.

Teraz zasadnicze pytanie: dlaczego chcę uzyskać zupełną wolność od konieczności świadczenia najemnej pracy? Po prostu po 30 latach kariery zawodowej zauważyłem, że przeszkadza mi ona w realizacji moich hobby - jednym z nich jest pisanie tego bloga. Nawet epidemia koronawirusa miała tu swój oświecający udział, pracując z domu zauważyłem, że mój komfort życia znacząco wzrósł. Na ograniczeniu męczących dojazdów do pracy zyskałem prawie 2 godziny. Dodatkowo jestem trochę bardziej odizolowany od szumu informacyjnego i nudnej polityki biurowej. Po raz pierwszy od wielu lat ma czas na zrobienie rzeczy, które zawsze odkładałem na później. 

Wraz z wiekiem cenię też sobie bardziej wolny czas, jest to zasób nieodnawialny a zatem cenniejszy niż pieniądze. Nie oznacza to jednak, że gdy osiągnę FIRE zamierzam zrezygnować z wszelkich form aktywności. Dopuszczam nawet możliwość, że uzyskam z tych aktywności jakiś dochód. Odbędzie się to jednak na moich zasadach. 

Blog będzie dla mnie motywacją do dalszego dążenia do celu, mam nadzieję, że czytelnicy bedą mnie dopingować. Co jakiś czas będę informował o postępach, być może zainspiruje to kogoś aby podążyć moją ścieżką. Tak jak wspomniałem są trzy filary FIRE : Zwiększenie dochodów, ograniczenie wydatków i długoterminowe inwestowanie.  W najbliższym czasie nie spodziewam się zwiększenia dochodów, w warunkach recesji gospodarczej jest to zwyczajnie bardzo trudne. Różnię się też od bardziej radykalnych wyznawców FIRE i nie zamierzam sprzedawać mieszkania aby przenieść się do przyczepy kampingowej. Tak więc moja droga będzie trochę dłuższa. Skoncentruję się bardziej na lepszym wykorzystaniu tego co już osiągnąłem. Na blogu pojawią się zatem głównie wpisy o długoterminowym inwestowaniu, które wraz z dodrukiem pieniędzy przez banki centralne całego świata staje się coraz trudniejsze. Myślę, że te tematy bedą interesujące dla szerszego grona czytelników.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Liczby